Przedstawiamy pierwszą część wywiadu z ekspertem z branży opakowań. Polska Izba Opakowań jest organizacją samorządu przedsiębiorców skupiającą producentów opakowań, materiałów opakowaniowych, maszyn i urządzeń dla przemysłu opakowań. Zapraszamy do zapoznania się z rozmową z dyrektorem PIO, Wacławem Wasiakiem.

Dyrektor Polskiej Izby Opakowań, Wacław Wasiak o rozwoju rynku opakowań w Polsce

Redakcja: Jest Pan dyrektorem Polskiej Izby Opakowań, prawdziwym ekspertem w tej branży. Które wydarzenia miały wg Pana decydujący wpływ na rozwój branży opakowań?
Wacław Wasiak: Myślę, że do decydujących należały zmiany składające się na proces transformacji polskiej gospodarki. Przejście z systemu gospodarki centralnie planowanej na rynkową. W poprzednim okresie relacje „podaż-popyt” były regulowane przez „centralnego planistę”. W małym stopniu funkcjonowały bezpośrednie powiązania rynkowe pomiędzy producentami opakowań i producentami pakowanych towarów. Słabe powiązanie gospodarki krajowej z gospodarkami krajów wysokorozwiniętych nie stanowiło bodźca do traktowania opakowania jako czynnika marketingu. Chroniczny deficyt towarów na rynku krajowym nie zmuszał także producentów do traktowania opakowania jako czynnika umacniającego pozycję towaru na rynku. W tej sytuacji klient kupował produkt w każdym opakowaniu. Nie istniały mechanizmy wymuszające rozwój branży opakowań, a w szczególności rozwój jakościowy.

R: Czy wejście Polski do Unii Europejskiej zmieniło model postrzegania opakowań?
W. W.: Oczywiście można uznać, że na przyśpieszający rozwój branży opakowań miało wpływ otwarcie polskiego rynku i gospodarki na rynki i gospodarkę światową. Takim przykładowym czynnikiem dla rozwoju przemysłu opakowań było właśnie wejście Polski do UE. Obecność i udział w Jednolitym Rynku Europejskim. Obecność polskich towarów na rynku europejskim, nieznane dotychczas pojęcie „konkurencyjności”, stanowiły ważne czynniki zwrócenia uwagi na rolę opakowania. Także relacje: „podaż-popyt” opakowań w tych nowych warunkach zyskały nowe znaczenie. Dzięki zainteresowaniu kapitału zagranicznego w rozwoju polskiego przemysłu opakowań, do polskich firm trafiły, często najnowsze technologie oraz urządzenia do produkcji opakowań. To główny czynnik jakościowego i ilościowego rozwoju branży. Systematycznie poprawiająca się sytuacja ekonomiczna społeczeństwa wpływała na wzrost popytu na nowe, lepsze opakowania. Wymagania UE w sprawach bezpieczeństwa opakowań, a w szczególności żywności, wymuszały nową ich jakość. Producenci towarów rynkowych, wobec rozwijającego się rynku, w warunkach konkurencji, zaczęli dostrzegać rolę opakowania jako ważnego czynnika marketingu i reklamy, pozycjonującego daną markę towaru na rynku.

R: Reasumując, oznacza to, że zaistaniało wiele wydarzeń, które napędziły tempo rozwoju branży?
W. W.: Dokładnie. Rynek opakowań stanowi integralną część rynku w ogóle, bowiem opakowanie stanowi w 90 proc. integralną część produktu trafiającego na rynek. Zatem rozwój gospodarki oznaczający rozwój rynku, poprzez wzrost zamożności społeczeństwa, w decydujący sposób wpływa na rozwój branży opakowań.

R.: Jaki segment w branży opakowań ma największy potencjał?
W. W.: Jeśli chodzi o segment przemysłu opakowań, to niewątpliwie największy potencjał ma segment opakowań dla przemysłu spożywczego. To bardzo stabilny segment jeśli chodzi o popyt na opakowania. Nawet w warunkach zawirowań w gospodarce krajowej oraz światowej, rynek żywności – co zrozumiałe – jest w miarę stabilnym. Aktualnie ocenia się że opakowania żywności i napojów stanowią ok. 65% rynku opakowań.

Dowiedz się więcej o Polskiej Izbie Opakowań

R.: A który surowiec cieszy się największą popularnością?
W. W.: Potencjał surowcowy dla opakowań jest znacznie trudniejszy do określenia, a w szczególności w dającej się przewidzieć przyszłości. Aktualnie do wiodących należą: tworzywa sztuczne oraz papier i tektura. To średnio po ok. 32-33 procent, zatem z materiałów produkowanych z tych surowców, wytwarzanych jest prawie 70 proc. opakowań. Pozostałe 30 proc. to metal i szkło (po 10-12 proc.) oraz inne, a w szczególności drewno. Wg moich szacunków w najbliższych latach proporcje te utrzymają się z tendencją do zmniejszania udziału takich surowców jak metal i szkło (ok. 2-3 proc.) i zwiększenia roli tworzyw sztucznych do ok. 37 proc. Jest jednak wiele czynników decydujących o zmianach w strukturze surowcowej opakowań. Przede wszystkim czynniki ekologiczne. Fakt, iż zasada zrównoważonego rozwoju staje się z „idei” „praktyką” będzie silniej wpływać na zmiany w strukturze surowców. Dużą rolę odgrywać będą nasze zdolności w zakresie racjonalnego (bezpiecznego) zagospodarowania odpadów opakowaniowych, wpływu poszczególnych materiałów na bezpieczeństwo zarówno pakowanych produktów, jak i użytkowników opakowań. A jest ich wielu „po drodze” od pakowania produktu do końcowego konsumenta. Jeśli przewidujemy wzrost udziału tworzyw sztucznych to mamy także na myśli zwiększający się udział tworzyw sztucznych pochodzenia naturalnego tzw. biotworzyw. 

R.: Jak rozwija się segment maszyn pakujących w branży?
W. W.: To dobrze sformułowane pytanie. Bowiem segment maszyn pakujących w Polsce jest ciągle w rozwoju. Przez wiele ostatnich lat „skazani” byliśmy i jeszcze jesteśmy, na import maszyn pakujących. Światowymi potentatami w tej branży są Niemcy i Włochy (22 proc. rynku światowego i ok. 40 proc. rynku europejskiego). Jeśli miałbym ocenić udział na polskim rynku maszyn pakujących, maszyn i urządzeń rodzimej produkcji, to nie przekracza on 25 proc., a obawiam się, że i ten szacunek jest zbyt optymistyczny.

R.: Czy coś zmienia się obecnie w tym kierunku?
W. W.: Obserwujemy systematyczny postęp. Polscy producenci maszyn i urządzeń do pakowania i produkcji opakowań coraz śmielej wychodzą z własną ofertą. Oceniając sytuację w tej dziedzinie trzeba pamiętać, że Polska również przed transformacją nie należała do czołówki producentów tego rodzaju urządzeń. Wynikało to z dwóch powodów – niskiego poziomu rozwoju przemysłu opakowań (ograniczony popyt krajowy na tego rodzaju urządzenia) oraz zapóźnienia, jeśli nie zacofania, technologicznego. Współczesne maszyny pakujące, a praktycznie wielofunkcyjne linie, „naszpikowane” są najnowocześniejszymi komponentami (elementami) automatyki. Systemy sterujące, stacje dozujące, ważące pakowany produkt, a często także sekcje formujące opakowania (to początek takiej linii) pozwalają na wykonanie wielu operacji (czynności) w ciągu sekundy. Polski przemysł nie był i jeszcze nie jest w stanie dorównać ofercie przodujących w tym zakresie przemysłów krajów wysokorozwiniętych technologicznie.

R.: Na czym polega zatem rozwój, skoro nie jesteśmy w stanie dorównać krajom wysokorozwiniętym technologicznie?
W. W.: W tej sytuacji, nieźle opanowaliśmy sztukę wykorzystywania najnowocześniejszej automatyki w krajowych konstrukcjach. Polscy konstruktorzy maszyn i urządzeń pakujących umiejętnie wykorzystują w swoich konstrukcjach najnowsze, światowe osiągnięcia w zakresie systemów automatyki i sterowania poszczególnymi operacjami. I to normalne. To też dobra i tania droga do postępu. Znam małe i duże firmy produkujące maszyny opakowaniowe, rozwijające swoją ofertę w oparciu o taką strategię. Z małych na wyróżnienie zasługuje firma COFFEE SERVICE, zaś ze średnich – Fabryka Maszyn Pakujących RADPAK. Oferowane przez te firmy (i nie tylko te) maszyny, a ściślej systemy pakujące, znajdują nabywców na wymagających rynkach krajów rozwiniętych, konkurując ceną i prostotą rozwiązań, a za tym dużą niezawodnością.

Zobacz ofertę firmy RADPAK

R.: Czy zmiany te można wyznaczyć w przybliżonym udziale procentowym?
W. W.: Obserwujemy stały rozwój branży maszyn pakujących. Jeśli miałbym zobrazować ten rozwój rosnącym udziałem krajowej produkcji na rynku opakowań, to z ok. 15 proc. w latach 80-tych ub. wieku, do ok. 25-30 proc. w latach 2010-2015. A trzeba pamiętać, że rynek maszyn pakujących w Polsce w latach 80-tych XX wieku to ok. 30 proc. dzisiejszego rynku. Zatem jest postęp. Krajowy przemysł maszyn pakujących systematycznie się rozwija. W roku 2014 laureatem krajowego plebiscytu na ustanowiony przez Polską Izbę Opakowań tytuł „Zasłużony dla Przemysłu Opakowań” został mgr inż. Tadeusz Radzanowski – założyciel, wspomnianej już, firmy RADPAK Fabryka Maszyn Pakujących we Włocławku. Zdolny inżynier mechanik-automatyk, po kilku latach pracy w Kanadzie, w 1990 roku wraca do kraju aby wykorzystując swoją wiedzę i zdobyte doświadczenie rozwijać przemysł maszyn pakujących w Polsce. To dzięki takim ludziom odnotowujemy systematyczny postęp w rozwoju przemysłu maszyn pakujących. Miejmy nadzieje, że ten rozwój nie zostanie zahamowany i krajowy przemysł opakowań nadal będzie rósł w siłę.

Druga cześć wywiadu już wkrótce. Serdecznie zachęcamy do lektury.

Zobacz drugą część wywiadu