W Polsce sprzedawane są towary, których nazwy lub opis na etykiecie opakowania wprowadzają w błąd konsumenta - donosi "Gazeta Prawna". Proceder ten obejmuje nie tylko produkty sprzedawane na bazarach, ale również w sklepach, ponieważ etykietki coraz częściej fałszują również producenci.

Według Inspekcji Handlowej, fałszowane jest właściwie wszystko – od alkoholu, po wyroby wędliniarskie, koncentrat pomidorowy i kawę. Niektóre produkty, zwłaszcza przywożone z zagranicy, mogą być szczególnie groźne dla zdrowia i życia konsumentów. Chodzi m.in. o alkohol sprzedawany tradycyjnie przez osoby ze Wschodu, a także sprowadzane z Chin zabawki.

Wymagań jakościowych nie spełniają kosmetyki, płyny do spryskiwaczy czy wyroby włókiennicze. Bardzo niebezpieczną grupą towarów sprzedawanych nielegalnie są leki w obrocie pozaaptecznym. Niewiadomego pochodzenia i składu leki sprzedawane są głównie na bazarach i targowiskach.

Zdaniem Inspekcji Handlowej najczęściej konsumenci wprowadzani są w błąd przy zakupie: koncentratu pomidorowego (dodawane są substancje zagęszczające, o czym brak informacji na etykiecie), naturalnej kawy mielonej (z domieszką kawy zbożowej), wędlin (sprzedawanych pod nazwą "wyroby szynkopodobne"), masła (z zawartością tłuszczy roślinnych). Ponadto wiele nieścisłości podawanych jest na etykietach win (w zamian konsument otrzymuje napój winopochodny), oraz opakowaniach soków (na etykiecie "sok 100 proc." w rzeczywistości napój owocowy).