Sprzedaż Eurofilms wzrośnie w tym roku o 31 proc., a za rok o 11 proc. — oto plany producenta i dystrybutora folii. Spółka zgarnia coraz większy kawałek rynku, a jej kurs rośnie nieprzerwanie od giełdowego debiutu. Wczoraj zbliżył się do rekordowego poziomu 6,95 zł, zanotowanego w trakcie sesji 30 sierpnia.

Eurofilms stawia na razie na wzrost organiczny. Uruchomił w tym roku linię produkcyjną folii stretch o 50 proc., podnosząc moce wytwórcze, co pomogło zwiększyć udział w rynku z 23 proc. w 2005 r. do nawet 27 proc. w roku bieżącym. Na 2008 r. spółka zaplanowała następną inwestycję, która prawdopodobnie dołoży kolejne 9 tys. ton do mocy produkcyjnych równych 36 tys. ton rocznie. Nakłady na folię PVC też są znaczne (do końca roku podwoją moce wytwórcze), ale nie są bardzo ważne dla wyników spółki, bo około 90 proc. sprzedaży stanowi folia stretch.

Znaczny wzrost produkcji odzwierciedlają prognozy finansowe na kolejne lata. W tym roku spółka planuje obroty 133,4 mln zł, a rok później — o 16 proc. większe. Zysk netto także ma rosnąć: w 2006 r. do 5,5 mln zł, a w kolejnym — do 8,1 mln zł. Należy jednak zwrócić uwagę, że efektywność na poziomie netto zmaleje w 2006 r. do 4,12 proc. z 6,2 proc. w 2005. Oznacza to, że Eurofilms dotarł do punktu, w którym wzrost sprzedaży odbywa się kosztem marży na produkcie. W tej sytuacji producent powinien ograniczyć inwestycje i skupić się na kontroli kosztów. Jak wynika z prognoz, które zakładają w 2007 r., znacznie wyższy wzrost zysku niż przychodów, zarząd wziął to pod uwagę.

Grzegorz Kędzierski, prezes spółki, nie wyklucza, że w kolejnych latach przeprowadzi następną emisję akcji. Z tegorocznego IPO Eurofilms dostał 16 mln zł, które tylko w części pokryły wydatki na inwestycje i pozwoliły spłacić drogi kredyt. Ewentualna nowa oferta miałaby pozwolić na przejęcie spółek za granicą. Obecnie producent i dystrybutor folii jest już obecny w Niemczech, Danii, Holandii, Belgii i Czechach. Ma tam tylko nieznaczne udziały rynkowe, które jednak z roku na rok rosną. W 2005 r. wartość eksportu zwiększyła się o 40 proc. Stanowi on 27 proc. sprzedaży. Akwizycje lokalnych marek pomogłyby spółce zdobyć pozycję i skokowo powiększyć udział w rynkach zagranicznych.

Kurs Eurofilms rośnie szybciej niż sprzedaż. Od 12 czerwca, czyli debiutu giełdowego, akcje zdrożały o 58,5 proc., trzy razy lepiej od średniej dla wszystkich małych spółek z GPW, które zyskały tylko 20,3 proc. Rosnący kurs zwabił Opera Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, które kupiło ostatnio 5,5 proc. akcji spółki.

Źródło: Puls Biznesu, Eurofilms
Źródło: ''