Niepozorny, tani, w niebieskim charakterystycznym opakowaniu ma 95 lat. Niby nic, a najbardziej znany krem świata i w chyba w najbardziej rozpoznawalnym opakowaniu.

Gdyby dziś żyli spadkobiercy Oskara Troplowitza (1863-1918), Żyda polskiego pochodzenia, wynalazcy pasty do zębów, plastrów opatrunkowych, pomadki do ust i pierwszego na świecie produkowanego na skalę przemysłową kremu pod nazwą Nivea, ich majątek byłby większy niż fortuna Billa Gatesa.

Krem nivea był pierwszym na świecie kremem do ciała, produkowanym na skalę przemysłową. Jego twórcami byli, prócz Troplowitza, prof. Paul Gerson Unna oraz dr Isaac Lifschutz. W 1911 r. wykorzystali oni nowo odkrytą wtedy substancję, euceryt. Był to tzw. emulgator, który wiążąc wszystkie składniki kremu umożliwił produkcję stabilnej emulsji.

Pierwsze opakowanie kremu było żółte, utrzymane w stylu secesyjnym. Charakterystyczne niebieskie blaszane pudełeczko z białymi napisami zaprojektowała dopiero w 1925 r. żona późniejszego prezydenta Niemiec, Elly Heuss-Knapp. W 1959 r. na rynku po raz pierwszy pojawiło się na pudełku logo nivea z charakterystyczną pochyłą czcionką słowa Creme, używane w niemal niezmiennej formie do dziś.

Jeszcze w latach 20., po śmierci Oskara Troplowitza, firma rozpoczyna poszukiwania partnerów handlowych w Polsce. W 1931 roku w Poznaniu rusza niezwykle nowoczesna fabryka kremów i plastrów leczniczych firmy Pebeco Polskie Wytwory Beiersdorfa. Po upadku III Rzeszy w ramach odszkodowań wojennych poznańska fabryka Beiersdorfa przechodzi na własność państwa polskiego. Polska zyskała prawo do produkcji pasty do zębów, plastrów opatrunkowych i kremu Nivea. W powojennym Pebeko (przemianowanym na Lechię, a w 1972 roku na Pollenę-Lechię) w ciągu 50 lat wymyślono setki nowych produktów: pierwszy polski dezodorant Non Odoro, lakier do włosów Spray, proszek z detergentami IXI, farby do włosów Pollena Color, wzmacniającą włosy Wodę Brzozową, damskie wody toaletowe Marzenie i Poemat oraz męską Przemysławkę. W PRL-u Lechia była monopolistą w produkcji past do zębów (Colodent, Fluorodent, Nivea). Wyłącznie tu produkowano też krem Nivea. Prawo do używania nazwy obowiązuje tylko na terenie Polski, na wersji eksportowej widnieje napis Ravina.

Po wojnie polski krem Nivea pakowany jest w słoiki typu musztardówka, a dla zakładów fryzjerskich, gdzie wklepywano go po goleniu, w litrowe słoje typu weck, w latach 70. zaś - w blaszane pudełka lub tuby i w najnowszy wynalazek, czyli tworzywo sztuczne. Pudełeczko z białego (spód) i niebieskiego (wieczko) plastiku staje się kultowym przedmiotem w Polsce. Niebieskiego barwnika wystarczało tylko na cieńsze wieczko. W 1997 roku niemiecka centrala Beiersdorfa odkupuje w ramach prywatyzacji fabrykę Pollena Lechia i zaczyna promować krem Nivea w eleganckim aluminiowym opakowaniu. Polacy jednak chętniej kupują ten w plastikowym.

W 1998 roku niemiecki właściciel ujednolica asortyment. Wiele produktów wycofuje, inne sprzedaje. Pozostawia tylko krem Nivea, kremy do rąk Glicea i kosmetyki dla dzieci Bambino. Poznańska spółka Beiersdorf-Lechia od 1 lipca zmieniła nazwę na Nivea Polska SA. Z badań przeprowadzonych przez Pentor wynika, że tylko 13 proc. Polaków zna firmę Beiersdorf-Lechia. Aż 94 proc. wybrało nazwę Nivea Polska jako najbardziej odpowiednią dla producenta kremu Nivea.

Źródło: Gazeta Wyborcza, Nivea Polska SA