Jeżeli wejdą w życie nowe poprawki Parlamentu Europejskiego do przepisów REACH, przedsiębiorstwa będą musiały wydać więcej na zbadanie substancji chemicznych i zrezygnować z wprowadzenia wielu z nich na rynek.

Przedsiębiorstwa będą musiały wydać więcej pieniędzy na zbadanie substancji chemicznych i zrezygnować z wprowadzenia wielu z nich na rynek. Taki może być skutek poprawek Parlamentu Europejskiego do przepisów REACH.

Zmiany w projekcie zatwierdziła na razie Komisja Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego. Zaostrzają one w istotny sposób przepisy uzgodnione przez Komisję Europejską i Radę UE.

Wszyscy przedsiębiorcy planujący wprowadzenie na rynek nowej substancji chemicznej muszą ją zbadać pod kątem szkodliwości dla ludzkiego zdrowia i zarejestrować w nowo tworzonej unijnej agencji w Helsinkach. Liczący 1000 stron pakiet przepisów ureguluje produkcję i obrót 30 tysiącami substancji używanych w przemyśle i w gospodarstwach domowych. Przepisy te dotyczą nie tylko przemysłu chemicznego, ale także branży tekstylnej czy samochodowej.

Pierwotny projekt został uznany przez ekologów za niezadowalający. Parlament Europejski przychylił się do ich argumentacji i wprowadził fundamentalną zmianę określającą warunki dopuszczenia substancji na rynek.

Jeżeli nowa substancja jest potencjalnie niebezpieczna dla ludzkiego zdrowia, to może być zarejestrowana jedynie wtedy, gdy spełnione są jednocześnie trzy warunki:

- Nie istnieje dla niej substancja alternatywna.
- Korzyści społeczno-ekonomiczne przewyższają koszty zdrowotne.
- Ryzyko jest kontrolowane.

Nawet w takim przypadku autoryzacja jest wydawana na okres maksymalnie pięciu lat. Poprawki parlamentarzystów skrytykowała Europejska Rada Przemysłu Chemicznego (CEFIC). Uniemożliwią one bowiem jednoczesną realizację dwóch celów REACH:

- Zwiększenia bezpieczeństwa konsumentów.
- Wzmocnienia pozycji konkurencyjnej europejskich przedsiębiorstw.

Ponadto koszty koniecznych badań będą większe, gdyż eurodeputowani przeforsowali przepis zobowiązujący producentów do przeprowadzania testów, jeżeli to tylko możliwe, bez wykorzystania zwierząt. Będzie to uciążliwe szczególnie dla małych i średnich firm, gdyż nowe przepisy będą obowiązywać także dla substancji produkowanych w ilościach mniejszych niż 10 ton.

Komisja parlamentarna zaproponowała także, aby zarówno Bruksela jak i kraje członkowskie znalazły pieniądze na pomoc w dostosowaniu się do nowych reguł.

Ze względu na duże proponowane zmiany trudno określić, kiedy nowe przepisy wejdą w życie. Parlament będzie jeszcze głosował nad projektem w listopadzie i wtedy mogą przeważyć głosy posłów nastawionych bardziej poprzemysłowo niż ekologicznie. Proekologiczne zmiany muszą też zaakceptować państwa członkowskie. W przeszłości przeciw wyższym kosztom REACH opowiadały się m.in. Polska i Niemcy.

Źródło: Rzeczpospolita
Źródło: ''