Od początku tego roku ceny tworzyw sztucznych na światowych rynkach ostro idą w górę. Według analityków napięcie wokół Iraku oraz rosnącą konkurencja firm z Dalekiego Wschodu stają się zagrożeniem dla europejskich producentów.

Mimo niekorzystnej sytuacji na światowych rynkach ropy oraz spadku tempa polskiej gospodarki, sektor tworzyw sztucznych pozostaje w kraju obiecującą i dochodową branżą. Branża ta notuje rokrocznie znaczący wzrost i z powodzeniem opiera się dekoniunkturze, jaka dotknęła inne sektory przemysłu. Według danych GUS, największy wzrost w ubiegłym roku miał miejsce w produkcji poliamidów i żywic epoksydowych.

W roku 2002 w kraju wyprodukowano ponad 1,8 mln ton tworzyw. W tym czasie import wyniósł 1,2 mln ton, a eksport zaledwie 0,5 mln ton. Jednakże, dynamika eksportu tworzyw sztucznych i komponentów przewyższa obecnie dynamikę importu.

Z analiz wynika także, że branża tworzyw w Polsce przekształca się w rozwinięty przemysł, jeden z niewielu w narodowej gospodarce, importujący głównie surowce, zaś eksportujący produkty przetworzone.

Dobra sytuacja sektora i jego wysoka konkurencyjność wynikają ze stosunkowo dużych nakładów na rozwój technologiczny i jakościowy - nie spotykanych w większości dziedzin polskiej gospodarki. Na pozycję polskich producentów na rynkach zagranicznych mają wpływ również relatywnie niskie koszty wytwarzania, co przyciąga zagranicznych inwestorów branżowych.
Źródło: ''