Zgodnie z oficjalnym rejestrem Ministerstwa Środowiska na naszym rynku działają 22 organizacje odzysku – firmy przejmujące od przedsiębiorców obowiązki związane z gospodarowaniem odpadami opakowaniowymi. Jednak wybierając organizację z ministerialnej listy, przedsiębiorca wcale nie ma gwarancji, że podpisze umowę z wiarygodną firmą.

Mimo że pierwsze organizacje powstały z początkiem ubiegłego roku, do tej pory ich działalność nie była weryfikowana. W dokumentacji urzędów marszałkowskich, zobowiązanych do nadzorowania organizacji odzysku, figurują również takie, które nie spełniają wymogu minimalnego kapitału zakładowego. Żadna z organizacji znajdujących się np. w wykazie małopolskiego urzędu nie wykazuje w dokumentach kapitału w wymaganej od stycznia br. minimalnej wysokości 1 mln złotych. Wszystkie wykazują natomiast kapitał w wysokości obowiązującej do grudnia ubiegłego roku, czyli 500 tys. zł. Nie wiadomo zatem, które z nich uzupełniły ten kapitał i działają zgodnie z przepisami.

– Największe organizacje, które po roku działalności zdobyły już pewien udział w rynku, z pewnością spełniają wymóg dotyczący minimalnego kapitału zakładowego. Nie przewiduję, żeby wśród tych największych mogły nastąpić jakieś zmiany. Sprawa może dotyczyć mniejszych podmiotów – mówi Janusz Płocica, prezes zarządu Rekopol Organizacji Odzysku.

Na oficjalnej liście Ministerstwa Środowiska znajdują się 22 organizacje odzysku. Wśród nich jest kilka dużych podmiotów o silnej pozycji rynkowej, mających zaplecze finansowe w postaci obcego kapitału. Do nich należą liderzy, którzy zajmują ok. 60 proc. rynku: Rekopol, Eko-Punkt i Polski System Recyklingu. Organizacje te obsługują największe przedsiębiorstwa, z których ok. 90 proc. zdecydowało się powierzyć im obowiązki w zakresie gospodarowania odpadami. Coraz większego znaczenia wśród organizacji odzysku nabierają firmy tworzone z udziałem publicznych pieniędzy.

Choć na rynku istnieją dopiero dwa takie podmioty, znajdują one klientów i budzą obawy prywatnych firm. – To dobrze wpływa na rynek, różnorodność form działalności gwarantuje większe bezpieczeństwo klientom. Wielu klientów widzi zaletę firm, za którymi stoi instytucjonalny właściciel – uważa Ryszard Patrykus, członek zarządu Organizacji Odzysku Odpadów i Opakowań Ekola, której głównymi udziałowcami są Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku i Białymstoku.

Pierwsza selekcja wśród organizacji odzysku nastąpi w ciągu najbliższych trzech miesięcy. – Do końca marca muszą przysłać sprawozdania z działalności za ubiegły rok. Dopiero po ich przeanalizowaniu będzie wiadomo, które podniosły kapitał zakładowy i z iloma przedsiębiorcami podpisały umowy. Po ich przeanalizowaniu będzie można tak naprawdę ocenić wiarygodność organizacji odzysku – mówi Czesław Pater z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

Julita Wróbel - GAZETA PRAWNA
Źródło: ''