Naukowcy alarmują, że dalsze ignorowanie problemu przenikania różnych (w tym bardzo trujących dla ludzi) substancji chemicznych z opakowań do żywności, jest nieodpowiedzialne i niebezpieczne - donosi "Chemistry World".

Wiodący chemicy analitycy na całym świecie alarmują, że wykryte częste przypadki zanieczyszczenia żywności chemikaliami przedostającymi się z opakowań są ignorowane zarówno przez rządzących, świat naukowy oraz przemysł spożywczy.

Według doktora Koni Graba, kierownika naukowego oficjalnego urzędu kontroli żywności szwajcarskiego kantonu Zurich, niezbędne jest zorganizowanie zakrojonych na szeroką skalę badań nad wpływem przenikających chemikaliów z plastikowych opakowań do przechowywanej w nich żywności. Badania dr Graba dowiodły, iż ustanowiona przez Komisję Europejską norma, dopuszczająca zanieczyszczenie kilograma żywności 60 miligramami substancji chemicznych będących składową opakowań, jest przestrzegana w niewielu analizowanych produktach. Przykładem mogą być produkty szeroko pojętego przemysłu tłuszczowego, zamykane w szklanych słoikach zakręcanych metalową nakrętką uszczelnioną plastikową, wykonaną z PCV, wyściółką.

Tylko 2,5 procenta przeanalizowanych przez zespół doktora Graba tego typu opakowań spełniało normę 60 mg zanieczyszczenia na kilogram zamkniętego w nich produktu. Substancją, która może przenikać z plastiku do żywności, jest między innymi plastyfikator, wykorzystywany przy produkcji tworzyw sztucznych (np. epoksydowany olej z nasion soi - ESBO, czy ftalany). O ile obecność ESBO w żywności nie jest toksyczna, to stosowanie ftalanów jest zakazane w niektórych krajach, a pomimo tych zakazów plastyfikator ten nadal jest stosowany przy produkcji opakowań żywności (szczególnie importowanych z Azji).

Jak twierdzi dr Grab, wyniki jego badań wskazują na możliwość zanieczyszczenia niemal 98 procent produktów spożywczych (różnych producentów) substancjami chemicznymi przedostającymi się do żywności z opakowań. Większość z tych chemicznych zanieczyszczeń nigdy dotąd nie została zidentyfikowana, dzięki czemu nie można stwierdzić ich wpływu na ludzki organizm. Jednak, jak zauważa naukowiec, ignorowanie obecności tych związków chemicznych w przechowywanej żywności jest błędem, przy jednoczesnym analizowaniu "czystości" żywności na obecność innych bardziej standardowych zanieczyszczeń np. pestycydów.

Źródło: Onet, Chemistry World
Źródło: ''