Rząd RP nie ma w planach wprowadzania nowego podatku. Opłata recyklingowa za lekką torbę foliową wynika z wymogów Unii Europejskiej i można jej uniknąć, używając toreb wielokrotnego użytku.

Opłata recyklingowa to nie podatek

Bardzo lekkie torby foliowe, tzw. zrywki niezbędne ze względów higienicznych lub jako podstawowe opakowanie żywności luzem, będą zwolnione z opłaty.

- „W Polsce każdy mieszkaniec zużywa rocznie, według szacunków, około 250–300 toreb foliowych różnego rodzaju. Cykl życia takiej torby jest niezwykle krótki i wynosi z reguły kilkanaście minut, czyli tyle ile trwa pokonanie drogi z zakupami ze sklepu do domu. Następnie torby foliowe stają się odpadem, który zanieczyszcza środowisko. Odpad ten niezwykle trudno usunąć ze środowiska” – mówi wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

Przepisy Unii Europejskiej nakładają na państwa członkowskie obowiązek ograniczenia zużycia plastikowych toreb na zakupy. Ministerstwo Środowiska musiało przygotować odpowiednie przepisy, które będą zachęcać do używania toreb wielokrotnego użytku. Komisja Europejska będzie monitorować redukcję zużycia toreb foliowych w państwach członkowskich.

Doświadczenia innych krajów UE wskazują, że opłata recyklingowa pozwala ograniczyć zużycie toreb foliowych nawet o 90%. Rząd RP zdecydował się zaproponować w przepisach ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi odpłatność za torby foliowe pobierane w sklepach.

Opłata za plastikową torbę nie jest podatkiem, ponieważ nie jest obowiązkową płatnością. Każdy będzie miał wybór, czy zapakować zakupy w plastikową torbę i uregulować za nią płatność, czy zapakować je do torby wielokrotnego użytku i tej opłaty uniknąć.

Na ten moment już 13 krajów UE wprowadziło opłaty za torbę foliową wydawaną w sklepie (Irlandia, Wielka Brytania, Łotwa, Malta, Holandia, Chorwacja, Bułgaria, Czechy, Estonia, Słowacja, Austria, Węgry, Belgia), a niektóre wkrótce całkowicie zabronią używania torebek foliowych.

 

Źródło: Ministerstwo Środowiska