Rozpoczęła się prawdziwa wojna między organizacjami odzysku surowców wtórnych. Konkurencja jest coraz ostrzejsza, a materiału, który można poddać recyklingowi - coraz mniej - pisze "Parkiet".

Zgodnie z prawem unijnym, firma produkująca opakowania jest ustawowo zobowiązana część z nich odzyskać i poddać recyklingowi (ponownemu wykorzystaniu). Jak dużą część - zależy od rodzaju materiału, z jakiego opakowanie jest wytworzone. Przedsiębiorca nie musi jednak realizować sam tego obowiązku. Ustawodawca pozwala na zlecenie tzw. odzysku innemu podmiotowi - podaje "Parkiet".

W Niemczech, każdy towar w opakowaniu powinien być opatrzony znakiem "Zielony Punkt". To wymóg tamtejszego prawa (ok. 80 proc. opakowań w Niemczech posiada taki znak). Również konsumenci zwracają na to szczególną uwagę. "Zielony Punkt" jest dowodem, że producent podpisał umowę o odzysku. Inaczej jest w przypadku produkcji z przeznaczeniem na eksport. Wtedy umowę o odzysku powinien podpisać importer, sprowadzający towar do danego kraju - wyjaśnia "Parkiet".
Źródło: ''

Komentarze

  • sprostowanie

    Nie jest prawdą, iż cyt. "firma produkująca opakowania jest ustawowo zobowiązana część z nich odzyskać i poddać recyklingowi". Ten obowiązek nałożony jest na przedsiębiorcę, który wprowadza na rynek produkt w opakowaniu, przy czym przedsiębiorca, na którego nałożone są obowiązki wynikające z Ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produkotowej oraz opłacie depozytowej (Dz.U. 01.63.639) wcale nie musi być producentem produktu, ani opakowania. Może, ale nie musi. Ponadto obowiązek ten dotyczy także importerów a także niektórych placówek handlowych (jeżeli na ich terenie pakowane są jakieś produkty i zależy od powierzchni placówek). Obowiązkiem jako takim nie są objęci producenci opakowań. Sugeruję, abyście wystąpili Państwo z oficjalnym sprostowaniem do autora artykułu.