Od początku stycznia - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Ministerstwa Finansów (MF) wygasła ulga akcyzowa dla producentów paliw wykorzystujących odpady poliolefinowe, która kosztowała budżet państwa 40-45 mln zł rocznie. Miały powstać inne rozwiązania promujące paliwo z odpadów, ale Ministerstwo Środowiska, które od dwóch lat nad nimi pracuje nic nie zaproponowało.

Wskutek zniesienia akcyzy Rafineria Jasło, jedyny odbiorca paliw KTSF, czyli szerokiej frakcji węglowodorów nasyconych i nienasyconych, zaproponowała nam obniżkę cen z 1400 zł za tonę do 800 zł, dodatkowo zaostrzając tak wymogi techniczne, że cena może być o 250 zł niższa. Tymczasem koszt wyprodukowania KTSF wynosi 800-1200 zł za tonę.

Nic więc dziwnego, że od początku roku branża nie działa. To 24 firmy, z których każda zainwestowała po blisko 3 mln zł, każda zatrudnia 30 osób, a wszystkie razem przynoszą (a w zasadzie już teraz ... mogłyby przynosić) z tytułu podatków 100 mln zł wpływów do budżetu państwa rocznie.

Zniknięcie branży oznacza dla rządu problemy. Przepisy unijne wymagają, by kraje członkowskie osiągnęły do końca 2014 r. 60 proc. poziomu odzysku odpadów opakowaniowych. W 2004 r. w Polsce recyklingowi poddano 21 proc. tworzyw sztucznych. Dziś nie ma szans na osiągnięcie wymaganego poziomu bez producentów KTSF. Co ciekawe, państwo wspiera recykling preferencyjnymi kredytami. W latach 2004-06 Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podpisał 14 umów pożyczek na 7 przedsięwzięć dotyczących termokatalitycznego przetwarzania poliolefin. Pieniądze trudno będzie odzyskać, bo jak spłacać kredyt, gdy fabryka stoi?

Recyklerzy liczą, że resort finansów przedłuży ulgę akcyzową o kolejny rok. Przedłużona akcyza to jednak tylko rozwiązanie czasowe. Docelowo producenci paliw z odpadów chcieliby całkowicie zmienić system finansowania recyklingu. Na podstawie sprawdzonych systemów finansowania, zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci” koszty unieszkodliwiania odpadów powinien pokrywać producent wyrobu, z którego powstaje odpad. Rozwiązałoby to problem finansowy selektywnej zbiórki i zagwarantowało środki na dofinansowanie droższego od składowania procesu recyklingu.

Źródło: Puls Biznesu
Źródło: ''

Komentarze

  • a czas biegnie

    Przypominam, że dodatkowo producenci KT-SF muszą funkcjonowac jako skład podatkowy, co oznacza ścisłą kontrolę produkcji i gospodarki odpadami w kontekście podatmu akcyzowego. Na rynku funkcjonuje dużo firm zajmujących się odpadmi najlepiej czystymi, segregowanymi do np. regranulacji. Pozostała pula odpadów z tworzyw (mix, zatłuszczone) bez produkcji KTS-F trafi na wysypiska. Do czasu gdy za odpad trzeba płacić dużą cenę a jego wytwórca traktuje go jak towar na sprzedaż komukolwiek, sytuacja się nie zmieni. Opłata za recykling ze strony Organizacji Odzysku praktycznie nie istnieje.