Papier składa się ze ścieru drzewnego, celulozy, kredy i wody. Kropka – tyle krótkiego, ogólnego wyjaśnienia odnośnie składu papieru. Papiery szlachetne zawierają szmaty, co jest typowe dla tego gatunku. Szmaty to przetworzone, a więc poddane recyklingowi odpady tekstylne. W wielu papierach użytkowych znajdują się składniki produktów papierowych pochodzących z obróbki wtórnej. Drewno i makulatura nie są jednak jedynymi materiałami, z których można wyprodukować papier.

Papier składa się w dużej części ze skrobi. Tak więc, jeśli inne rośliny także zawierają skrobię i można z nich pozyskać włókna, dlaczego by nie produkować papieru również z nich? W magazynie PAPERnews, wspólnie wydawanym przez czołowe niemieckie wydawnictwa, w Związku Niemieckich Wydawców Czasopism, Związku Niemieckich Fabryk Papieru i CEPIPRINT w Brukseli, pojawiają się coraz to nowe sprawozdania odnośnie produkcji papieru. W ubiegłym roku był to artykuł na temat papierów z ryżu. Międzynarodowy przemysł papierniczy jest największym odbiorcą skrobi przemysłowej. Jeśli chodzi o ten komponent to roczny zbiór ryżu rzędu ok. 590 mln ton jest istotnym źródłem tego surowca do produkcji papieru. Skrobia z ziaren ryżu polepsza zarówno połysk, wytrzymałość, jak i zadrukowalność papieru. Ryż służy więc niebezpośrednio do produkcji papieru. Sam papier z ryżu jest już od stuleci znany w kulturach azjatyckich, głównie jako materiał budowlany na ścianki działowe w tradycyjnych domach. W Chinach z roślinnych resztek ryżu, na przykład ze słomy produkowane są m.in. ręczniki papierowe, materiały biurowe, a nawet gazety. "Biorąc pod uwagę gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na papier w azjatyckich krajach rozwijających się, firmy średniej wielkości stosują także 'surowce odnawialne', jak np. słoma, konopie lub bambus. "Ze wszystkich tych roślin można produkować papier" – komentuje PAPERnews. W Niemczech i Holandii papier z konopi cieszy się nawet większą popularnością niż bibułka papierosowa dla zwolenników samodzielnego skręcania papierosów. Według szacunków marketingowych fińskiego przedsiębiorstwa doradczego Jaakko Pöyry Consulting dla tego typu "masy bezdrzewnej" istnieją całkiem niezłe szanse rynkowe, o ile udałaby się wielkoprzemysłowa produkcja. W przypadku roślin jednorocznych jest to jednak generalnie trudne, gdyż po żniwach potrzebne są magazyny o odpowiednio dużej objętości. Te rośliny, najczęściej zawierające także cukier, łatwo mogą się popsuć. Poza tym przy produkcji celulozy ze słomy ryżowej w Chinach - ojczyźnie papieru - powstają ważkie problemy środowiskowe. PAPERnews: "Szczególnie w chińskiej prowincji Shandong, na odcinku pomiędzy Szanghajem i Pekinem przestarzałe fabryki przetwarzające słomę ryżową obciążają sąsiednie miejscowości cuchnącymi gazami i toksycznymi, czarnymi ściekami pochodzącymi z urządzeń do pozyskiwania celulozy. Jednak rząd w Pekinie zamierza zamknąć te zakłady. W takim razie ryż nie może stanowić prawdziwej alternatywy do produkcji papieru z drewna".
Konopie nie tylko do palenia

Inaczej wygląda sprawa z konopiami. Spółka Neusiedler już w roku 1997 uruchomiła przyszłościowy projekt, jakim była produkcja "papieru z konopi". Produkt ten został wówczas wprowadzony na rynek pod nazwą "Hemptec". W kwietniu 1996 roku w fabryce celulozy Kematen po raz pierwszy wyprodukowana została bezchlorowo wybielana celuloza o zawartości paździerzy konopnych rzędu 30% i udziale włókien długich rzędu 70%. Pochodziły one ze ścinków sosnowych powstających podczas piłowania drzew. Tę celulozę zastosowano trzy razy do produkcji papieru z konopi. Przy produkcji papieru z konopi Neusiedler AG wykorzystuje paździerze konopne – czyli tę część rośliny, która powstaje w największej ilości, ale dotychczas znalazła zastosowanie tylko w niewielkim stopniu. Włókna konopne były już wcześniej popularnym materiałem do produkcji papieru. Dopiero z powodu niedoboru tego surowca swoją pozycję ugruntowała dzisiejsza produkcja celulozy drzewnej. Konwencjonalne gatunki papieru konopnego są produkowane z drogich włókien konopnych i dlatego, w przeciwieństwie do papieru Hemptec, nie mogą być oferowane w korzystnej cenie (są nawet droższe niż papiery celulozy drzewnej). Za warunek bezproblemowej produkcji papieru z konopi Neusiedler uważa zbudowanie sprawnie funkcjonującej infrastruktury uprawy konopi i infrastruktury przygotowującej je. Pierwsze próby uprawy tej rośliny zostały przeprowadzone i rozpropagowane wśród rolników już kilka lat temu na kilku polach na obszarze austriackich winnic. Obecnie w tym kraju zgłoszonych jest ok. 900 ha upraw konopi. Gdyby fabryka celulozy w Kematen przestawiła swoją kompletną produkcję roczną (40.000 ton) na konopie, odpowiadałoby to według Neusiedlera, zapotrzebowaniu na paździerze konopne rzędu 25.000 ton, czyli zbiorowi z powierzchni ok. 6000 - 6500 ha. Nasuwa się także pytanie, czy papier to najbardziej odpowiednie pole zastosowania konopi. Organizacja Greenpeace obawia się powstania gigantycznych monokultur, jeśli celuloza drzewna miałyby zostać zastąpiona konopiami, gdyż konopie obecnie może pokryć zaledwie kilka procent ogólnego zapotrzebowania na drewno w produkcji papieru. Poza tym uprawa konopi jest alternatywą niedozwoloną w wielu miejscach na świecie. Do osiągnięcia zbiorów przeciętnej wielkości konopie potrzebuje dość wysokiego dodatku nawozów i względnie dużo wody.
Chiquita i Co.

Według innego, ambitnego projektu z Japonii papier na skalę przemysłową można byłoby produkować także z bananów. Dokładnie chodzi tu o produkcję bloków do pisania, toreb na zakupy, tapet i abażurów na lampy. Fabryki pilotażowe na Haiti przetestowały już metodę produkcji, jak w ubiegłym roku zadeklarował japoński profesor Hiroshi Morishima podczas światowego szczytu ONZ w Johannesburgu. Ta technika, opracowana przy wsparciu japońskiego rządu, ma oszczędzać lasy, tworzyć miejsca pracy i otwierać nowe źródła przychodów dla krajów trzeciego świata. Na całym świecie rocznie niszczeje ponad miliard ton bananowych owoców będących odpadami z bananowych plantacji. Morishima szacuje, że taka ilość pokryłaby 50% światowego zapotrzebowania na papier. Morishima: "Tylko jeden pracownik mógłby w ciągu jednego dnia wyprodukować z jednej tony bananowych odpadów 1200 stron papieru A4". To wyliczenie pokazuje jednak również, że masowa produkcja papieru bananowego jest jeszcze wizją. Procedura produkcji papieru bananowego różni się także od procesu, jaki ma miejsce podczas produkcji papieru z drewna. Z roślinnych resztek bananowców pozyskiwane są włókna i w pozbawionym chemii procesie przetwarzane na masę o gęstej konsystencji. Następnie masa jest przeciskana przez specjalne sito i suszona na papier w specjalnych formach. Procedura ta ma pewne cechy wspólne z produkcją papieru czerpanego, jednak wywodzi się z japońskiej tradycji produkcji papieru. Na Haiti, jednym z najbiedniejszych krajów świata będącym eksporterem bananów, produkty papierowe każdego rodzaju są uważane za dobra luksusowe. W Hondurasie i Ekwadorze jest podobnie. Natomiast papier z bananów z krajowej produkcji jest dostępny także dla prostej ludności tych krajów. Także tam zainicjowano projekty mające na celu wykorzystanie odpadów bananowych w produkcji papieru. Papier z bananów jest produkowany także w ramach projektu UROCAL. UROCAL - regionalne stowarzyszenie drobnych rolników zrzeszające ponad 1000 członków z południa Ekwadoru - jest głównym dostawcą dla BananaFair. Najważniejszym celem stowarzyszenia jest przestawienie się na ekologiczną uprawę bananów. Dla prof. Morishimy ważne są dalsze kwestie: Dzięki produkcji własnych gatunków papieru kraje rozwijające się oszczędzają nie tylko dewizy podczas importu papieru, lecz polepszają także szanse na edukację. W ubiegłym roku na Haiti na papierze bananowym wydrukowano 40-stronicową książkę dla dzieci – co dotychczas nie było możliwe, gdyż papier bananowy do tej pory nie nadawał się do zadruku. Projekt produkcji papieru bananowego spotyka się z dużym zainteresowaniem. Liczni eksporterzy bananów z Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej zasięgali już informacji w Japonii. Kolejne projekty produkcji papieru bananowego będą mieć miejsce w Ugandzie i Tanzanii. W kolejce czekają Indie, Kambodża, Kolumbia, Kuba, Papua-Nowa Gwinea oraz Filipiny. Papier bananowy (jednak nie do zastosowań drukarskich) jest w Niemczech importowany przez firmę Pulsari z Hamburga i w małych ilościach dostępny do celów majsterkowania także w sklepikach z artykułami trzeciego świata. Natomiast Mais Carta Bianco jest papierem produkowanym przemysłowo i znajduje się w asortymencie firmy Deutsche Papier. Ten specjalny papier szlachetny składa się ze skrobi pozyskanej z ziaren kukurydzianych, celulozy i makulatury, bez zastosowania włókien pochodzących z drewna. Jako papier o wysokiej białości i przyjazny środowisku Mais Carta Bianco nadaje się do kopiowania a nawet pod pewnymi warunkami można go zadrukowywać laserowo. Jako doskonałe właściwości Deutsche Papier podaje wysoką białość, krytość oraz sztywność. Alga Carta jest papierem, który nie tylko pachnie morzem, lecz jest także produkowany z roślin morskich – mianowicie z alg. Dzięki temu jest nie tylko innowacyjnym produktem, lecz także świadczy o tym, że kilku producentów papieru przypomniało sobie o starej tradycji stosowania resztek roślinnych i włókien, które pozyskiwane są z roślin z cyklem rocznym. Papier z alg odznacza się wysoką gładkością i ma lekko szare zabarwienie z niewielkimi inkluzjami. Podsumowując, papiery z roślin z cyklem rocznym stanowią interesujące alternatywy, nie są to jednak alternatywy dla przemysłowej produkcji papieru z celulozy drzewnej.
Artykuł pochodzi z magazynu Packaging Polska
www.packaging-polska.pl

Komentarze

  • skrobia?!?

    drobna ale chyba istotna uwaga: glownym skladnikiem papieru (i roslin wloknistych) jest CELULOZA SKROBIA to glowny skladnik maki, zatem pieczywa, ciast, kisielkow etc. W papierze niskiego gatunku moze wystepowac co najwyzej jako namiastka kleju dziwne ze: 1.ktos napisal ten artykul 2.nikt nie zwrocil uwagi na ta bzdure az sie boje zagladac na inne Wasze strony...

  • Banan pisze artykuly

    Ten kto pisal ten artykul chyba raczej zorientowal sie w bierzacej sytuacjii na rynku swiatowym anie na alternatywach ktore stawia przaed nami przyszlosc. jednys slowem zenada.