Plast-Box, notowany na giełdzie producent opakowań z tworzyw sztucznych, zamierza w 2004 roku osiągnąć 3,1 miliona złotych zysku netto głównie dzięki wzrostowi eksportu, poinformował we wtorek prezes spółki.

W zeszłym roku Plast-Box miał dwa miliony złotych straty netto, zaś sprzedaż wyniosła 42,3 miliona złotych.
Jak podaje Reuters w pierwszym kwartale 2004 roku przychody ze sprzedaży wzrosły o 16,6 procent do 9,7 miliona złotych. Stało się to głównie za sprawą wzrostu eksportu, który zwiększył się o 41,1 procent. Zysk netto wyniósł w tym czasie 70.000 złotych wobec 2,12 miliona złotych straty w analogicznym okresie roku ubiegłego.
"Zysk w pierwszym kwartale jest niespodzianką. Na uwagę zasługuje fakt, że po raz pierwszy w historii Plast-Box zakończył pierwszy kwartał - tradycyjnie należący do najsłabszych - wynikiem dodatnim" - powiedział dziennikarzom Waldemar Pawlak, prezes spółki. "Świadczy to o tym, że możemy się spodziewać bardzo ciekawych wyników w drugim kwartale. W całym roku prognozujemy zysk netto na poziomie 3,1 miliona złotych i wzrost eksportu na poziomie 35-37 procent" - dodał.

Pozytywny wpływ na eksport ma większa sprzedaż opakowań spożywczych do Unii Europejskiej (UE) dzięki uzyskaniu przez spółkę odpowiednich certyfikatów.

Plast-Box potwierdził, że w 2004 roku prognozuje skonsolidowane przychody na poziomie 50 milionów złotych. Spółka kończy też budowę fabryki na Ukrainie i po jej uruchomieniu spodziewa się, że przychody z tego rynku wyniosą w tym roku trzy miliony złotych.

Jak dotąd Plast-Box sprowadza materiały z zagranicy, co naraża spółkę na koszty związane z wahaniami kursów walut, głównie euro. W 2003 roku wyniosły one 400.000 złotych.

Prezes Pawlak liczy jednak na to, że spółka będzie mogła kupować używane przez nią w produkcji kopolimery w kraju - od PKN Orlen, który wraz z Baselem buduje linię produkcyjną w Płocku.
Źródło: ''