Co mają ze sobą wspólnego scyzoryk i jednorazowa torebka? To pierwsze może być wytwarzane z drugiego

Prawdopodobnie już w niedługim czasie czeka nas ekologiczna rewolucja. Wszystko dzięki odkryciu australijskiej uczonej prof. Veeny Sahajwalla z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, które umożliwia wytwarzanie stali z... plastiku.

Wynalazczyni twierdzi, że surowiec ten można otrzymywać dzięki wykorzystaniu zużytych plastikowych butelek, jednorazowych torebek czy innych tego typu śmieci. W tym celu należy je rozgrzać do 1600 stopni Celsjusza w specjalnym hutniczym piecu.

Produkty ze sztucznego tworzywa bogate są bowiem w węgiel, którego stop z żelazem tworzy stal. Stal otrzymana z użyciem plastiku jest bardziej wytrzymała, ale i mniej elastyczna. Mimo wszystko owo nowatorskie rozwiązanie może objąć 40 proc. produkcji surowca. Jak tłumaczy prof. Sahajwalla, jednocześnie w tym procesie powinien być wykorzystywany węgiel w czystej postaci.
Sami tylko Australijczycy zużywają rocznie milion ton plastiku, którego większość trafia na wysypiska śmieci. Nic więc dziwnego, że odkrycie zostało docenione, a jego autorka została za nie nagrodzona przez australijską placówkę naukową School of Materials Science and Engineering.
źródło Rzeczpospolita
Źródło: ''