Jak podał Puls Biznesu: Amatorzy wina zapewne będą musieli pożegnać się z korkiem. Popularność zdobywają zakrętki.

Cel każdego zamknięcia to uniemożliwić powietrzu dostęp do wina. Okazuje się, że najlepiej tę funkcję spełnia właśnie zwykła zakrętka. Wino przechowywane w tak zamkniętych butelkach dłużej zachowuje aromatyczność i świeżość zapachu, co jest szczególnie ważne dla młodych win.

Zakrętka eliminuje też skazę korkową, którą dotknięte jest około 6% opakowań trafiających do sprzedaży. Z korków zrezygnowało już wiele winnic z Nowej Zelandii, Kalifornii i Ameryki Południowej. Specjaliści przewidują, że za pięć lat ponad połowa butelek, w tym także wina z górnej półki, będzie zakręcana.

Sam klasyczny Korek – to nie takie zwyczajne zamknięcie. Posiada on bowiem właściwości, dzięki którym dojrzewające w butelce wino ma zapewnioną odpowiednią ilość tlenu, a równocześnie jest odizolowane od niepożądanych zapachów i wilgoci. Jest także cennym źródłem informacji o samym trunku, dlatego znawcy tematu często nazywają go „zwierciadłem wina”. Dzięki niemu mogą bowiem dowiedzieć się, jak wino było przechowywane i w jakiej obecnie jest kondycji. Jeśli na korku znajduje się warstwa pleśni, oznacza to, że butelka była przechowywana w wilgotnym miejscu (wskazana jest stała wilgotność ok. 70% w czasie leżakowania), ale sama pleśń na korku wcale nie oznacza, że wino jest zepsute. Podczas odkorkowywania sprawdza się również elastyczność korka - jeśli pękł i zaczął się kruszyć (ale nie w wyniku nieprawidłowego użycia korkociągu) to oznacza, że stracił swoją wilgotność, a przez to także szczelność i najprawdopodobniej powietrze dostało się do środka i utleniło wino. Jeżeli korek ma intensywny, głęboki kolor, oznacza to, że jest korkiem starym. Jeżeli natomiast po wyciągnięciu stwierdzimy, że jest w jasny i bardzo giętki, możemy się domyślać, że wino (a przy tym i sam korek) jest dość młode.

Korki klasyczne wytłaczane są z kory dębu korkowego (Quercus suber). Drzewo to rośnie głównie w ciepłym regionie Morza Śródziemnego. Największym producentem korków na świecie jest Portugalia, ale duże jego plantacje znajdują się także w południowo-zachodniej części Hiszpanii, Sardynii i Korsyki. Swoimi drzewostanami (bardzo skromnymi) może pochwalić się także Francja, a dokładniej południe Francji, jak również Republika Południowej Afryki. Drzewa odziera się z kory po raz pierwszy po 25-30 latach życia,. Kolejny zabieg można przeprowadzić dopiero po kolejnych 10 latach, , gdyż tak długo trwa odrastanie kory.

Korek składa się z obumarłych komórek tkanki drzewnej. Są one wypełnione azotem i nie przepuszczają powietrza ani wody. Powietrze co najwyżej może przeniknąć między korkiem a wewnętrzną ścianką szyjki butelki. Ale im wyższa jakość korka, tym mniejsza wymiana powietrza, bowiem suberyna czyli substancja, z której zbudowane są ścianki komórek, jest bardzo elastyczna i przylega ściśle do szkła. Ważne jest także, by kora cięta w poprzek tzw. przetchlinek - kanalików o luźno ułożonych komórkach i dużych przestworach międzykomórkowych, brak wówczas dróg, przez które do butelki mogłyby się przedostać większe ilości tlenu. W bezpośrednim sąsiedztwie owych przetchlinek korek jest zresztą najbardziej kruchy. Dlatego najwyższe ceny osiągają te korki, które mają ich jak najmniej.Po zdjęciu kory z dębu, suszy się ją pod gołym niebem przynajmniej przez 6 miesięcy. Następnie gotuje się ją i dezynfekuje. Kolejny etap, czyli selekcja płatów kory, wymaga wielkiego doświadczenia i dlatego zajmują się tym wyłącznie odpowiednio wyszkoleni pracownicy. Jedynie połowa materiału zostaje przekazana do dalszej produkcji, a ten odrzucony posłuży do wyrobu tapet korkowych i innych materiałów dekoracyjnych. Najlepsze płaty tnie się w poprzek na pasy o sze¬rokości odpowiadającej dokładnie wymaganej długości korków, następnie bieli się je (obecnie najczęściej przy użyciu nadtlenku wodoru) i wytłacza z nich korki. Aby korek nie stawiał zbędnego oporu podczas umieszczania w butelce, pokrywa się go warstwą parafiny lub silikonu.

Ze względu na rosnącą popularność wina i ograniczoną produkcję wysokiej jakości korka, ktory nierzadko przewyższa ceną sam trunek, zaczęto zastanawiać się nad alternatywnymi formami zamknięcia . Zdano sobie także sprawę, że nie wszystkie wina muszą być zamykane korkiem naturalnym. Dlatego w butelkach z prostym winem stołowym i regionalnym oraz w litrowych i większych butlach z winem jakościowym, prostym i nie przeznaczonym do długiego leżakowania, stosuje się coraz częściej zamknięcia w postaci korków wytwarzanych na bazie wiórek korkowych, a także zatyczek silikonowych, metalowych nakrętek czy nawet kapsli. Dużą sławę zyskał kapsel odkręcany, wynaleziony przez francuską firmę Stelvin. W latach 50. i 60. XX wieku większość butelek wina zamykanych była stelvinami. Z czasem jednak kapsel stał się symbolem taniego wina owocowego, więc ponownie wyparty został przez korek. Obecnie przeżywa swój renesans - wina australijskie i nowozelandzkie, które dla wielu smakoszy uznawane są za równie szlachetne, co francuskie, zamykane są właśnie w ten sposób. Najbardziej popularną alternatywą zamknięcia wina są korki silikonowe, produkowane ze spienionego tworzywa o licznych hermetycznie zamkniętych, elastycznych komórkach. Ściśnięta zatyczka silikonowa - przynajmniej ta wysokogatunkowa - nie rozpręża się w górę, ani w dół szyjki butelki. Siła odwodząca - tak fachowcy określają parcie ściśniętego korka na ścianki szyjki, jest porównywalna z parciem naturalnego korka. Wino zamknięte w ten sposób nie może wyciec i co istotne dla jakości wina, możliwa jest wymiana powietrza.

Źródło: , www.nawidelcu.pl
Źródło: ''