Krzysztof Grzybowski, analityk Frost & Sullivan, komentuje słabe wyniki finansowe spółek chemicznych i ich znaczenie dla powodzenia prywatyzacji.

Prywatyzacja polskiej chemii wisi na włosku
Słabe wyniki finansowe polskich firm chemicznych za 2009 rok były, niestety, do przewidzenia. Winę ponosi tu słaba sytuacja ekonomiczna rynku chemicznego, zarówno w Europie, jak i na świecie. Należy jednak podkreślić, że koniunktura na tym rynku będzie się w najbliższym czasie poprawiać, głównie dzięki rosnącym zamówieniom ze strony przemysłu i rolnictwa.

Proces prywatyzacji spółek z pierwszej grupy (Ciech, Zakłady Azotowe Kędzierzyn i Zakłady Azotowe Tarnów) jest na razie objęty tajemnicą. Pomimo to, do wiadomości opinii publicznej przedostają się niepokojące informacje o relatywnie niskich stawkach za te firmy oferowanych przez niektóre podmioty stające do przetargu. Głównym argumentem niskich ofert są słabe wyniki finansowe oraz, jeszcze do niedawna niepewna, sytuacja związana dostawami glównego dla zakladów chemicznych surowca, jakim jest gaz ziemny.

Brak uregulowanych zamówień na gaz rosyjski stanowił o zwiększonym ryzyku inwestycyjnym polskich spółek chemicznych. Chociaż porozumienie pomiędzy Gazpromem i PGNiG zostało zawarte i obawy, co do bezpieczeństwia zaopatrzenia przemysłu w ten surowiec zostały rozwiane, to gaz ze złóż rosyjskich jest wciąż jedynym (oprócz ograniczonych ilosci gazu pozyskiwanego ze zlóz lokalnych) łatwo dostępnym gazem w naszym kraju.

Ponadto, ceny gazu w kraju są sztywno regulowane przez Urząd Regulacji Energetyki, co ukazało swoje niekorzystne skutki w ubiegłym roku. Polskie zakłady nie mogły skorzystać z niskich cen gazu na rynkach światowych w 2009 roku, gdyż naszych producentów obowiązywały i wciąż obowiązują stawki określane administratywnie, które nie podlegają naturalnym mechanizmom wolnego rynku.

Z drugiej strony, pomimo starań obecnej jak i poprzednich ekip rządzących, polskie firmy chemiczne nie są w stanie z powodów technicznych kupić gazu na rynku europejskim. Powodem tego jest fakt, że wciąż nie ma w naszym kraju infrastruktury integrującej naszą siatkę gazociągów z europejską.

Biorąc pod uwagę powyższe powody i dostępne informacje, mozna stwierdzić, że prywatyzacja tych trzech spółek staje się coraz bardziej wątpliwa. Z jednej strony mamy silną wolę reprezentantów Skarbu Państwa, aby wspomniane podmioty sprywatyzować.
Z drugiej zaś strony, coraz częściej pada pytanie o wysokość minimalnej ceny oferowanej za prywatyzowane firmy, jakie Nafta Polska jest skłonna zaakceptować. W tej sytuacji powstaje pytanie, czy ta spółka będzie w stanie doprowadzić proces prywatyzacji do końca.

Możliwy jest scenariusz, że pomimo wdrażanej likwidacji Nafty Polskiej, proces prywatyzacji w obecnym kształcie może nie dojść do skutku, ze względu na niezadowalające oferty ewentualnych kupców. Dodać należy, iż powszechne są też obawy, co do rzetelności niektórych oferentów. W tym przypadku nieufność wiąże się z niedawną prywatyzacją stoczni w Gdyni i Szczecinie i ewentualną powtórką tej sytuacji przy sprzedaży spółek chemicznych.


Krzysztof Grzybowski jest analitykiem globalnej firmy doradczej Frost & Sullivan. Jest członkiem zespołu Technical Insights i zajmuje się analizą trendów rynkowych i technologii w sektorze chemicznym.
Kontakt:
Joanna Lewandowska
Corporate Communications
joanna.lewandowska@frost.com
Źródło: ''