Jak podał Puls Biznesu "Chemiczna rewolucja" (zbiór ustaw Komisji EUropejskiej pod nazwą REACH -Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals) zbliża się do końca. Jutro pakiet trafi pod ostatnie komisyjne głosowanie w Parlamencie Europejskim.

Na razie wszystko idzie zgodnie z planem. W listopadzie 2005 r. chemiczny pakiet przeszedł pomyślnie pierwsze czytanie w Parlamencie Europejskim (PE). Zaakceptowali go unijni ministrowie środowiska i gospodarki. W połowie lutego 2006 r. przepisy regulujące produkcję, import i rejestrację chemikaliów trafiły do drugiego czytania.

We wtorek odbędzie się ostatnie komisyjne głosowanie w parlamencie (w komisji środowiska), a 14 listopada całego PE. Jeżeli nic nie pokrzyżuje tych planów, to 4 grudnia o ostatecznych losach REACH (Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals) zdecyduje rada ds. konkurencyjności (ministrowie gospodarki). Pakiet ma wejść w życie od kwietnia 2007 r.

W projekcie zapisano, że zastępowanie substancji niebezpiecznych mniej szkodliwymi odpowiednikami jest zalecane, ale nieobowiązkowo. Nie będzie też ograniczenia do 5 lat ważności zezwoleń na produkowanie albo importowanie substancji najwyższego ryzyka. Do tej pory nie rozstrzygnięto, w jaki sposób konsumenci będą informowani o zawartości chemikaliów w produktach codziennego użytku (zabawkach, tekstyliach, środkach czystości czy opakowaniach). Przemysł chce ograniczyć ten obowiązek tylko do substancji podwyższonego ryzyka. Przeciwne temu są zarówno organizacje samorządowe, jak i Zieloni. Generalną zasadą REACH ma być sprawiedliwy podział kosztów, który odciąży szczególnie małe i średnie firmy. Problem tylko w tym, że nikt nie wie, jak to będzie wyglądało w praktyce.

Według REACH już nie na krajach, lecz na firmach z branży będzie ciążył obowiązek rejestracji i testowania substancji chemicznych oraz dostarczania informacji o nowych i istniejących substancjach (wprowadzanych na rynek w ilości powyżej tony rocznie). Proces będzie nadzorowała Europejska Agencja ds. Chemikaliów (EAC).

Ocenia się, że pakiet dotyczy około 30 tys. różnego rodzaju związków obecnych w otoczeniu człowieka. Według szacunków Komisji Europejskiej, chemiczna rewolucja może kosztować nawet 2,3 mld EUR w ciągu 11 lat. Z kolei branże, które dotknie Reach (np. tekstylia, samochody, elektronika), mówią nawet o 5,2 mld EUR. Polskie szacunki wahają się od 280 do 450 mln EUR.

Źródło: Puls Biznesu
Źródło: ''