Ukazał się kolejny raport, którego autorzy przewidują rewolucyjne zmiany, jakie czekają sektor handlu detalicznego wraz z upowszechnieniem się radiowej identyfikacji towarów (RFID).

Już za kilka lat, dzięki testowanemu systemowi, nie do poznania zmieni się sposób robienia zakupów i system dystrybucji towarów. Dzięki zastosowaniu nowej technologii łączącej elektroniczne etykiety, radiowe czytniki i systemy komputerowe, mają zniknąć kolejki przy kasach w supermarketach. RFID umożliwi również precyzyjne śledzenie produktów na wszystkich etapach ich dystrybucji.

Z opublikowanego przez brytyjską firmę IDTechEx raportu wynika, że wartość rynku RFID w 2007 r. wyniesie już blisko 5 mld USD, a w 2017 r. osiągnie 27 mld USD. Wartość technologii stosowanej w obrocie żywnością ma się zbliżyć w 2017 r. do 6 mld USD. Ma temu sprzyjać m.in. spadek cen elektronicznych etykiet.

Jednym z prekursorów nowej technologii w Europie jest koncern Metro, który testuje ją w swoich sklepach i laboratoriach w Niemczech. - RFID pozwala m.in. znacząco zmniejszyć braki na półkach sklepowych, ograniczyć kradzieże i zwiększyć wydajność pracy. Wdrożenie technologii ma przynieść grupie co najmniej 8,5 mln EUR oszczędności rocznie w samych tylko Niemczech - podaje Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Metro w Polsce.

Jednak przedstawiciele branży spożywczej w Polsce z rezerwą odnoszą się do tematu. - To na razie melodia przyszłości. Producentom żywności nie będzie łatwo uruchomić produkcję opakowań z elektronicznymi etykietami - mówi Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Źródło:
Źródło: ''