Bardzo dokładne analizy składu chemicznego dostępnych handlowo soków owocowych przechowywanych w plastikowych opakowaniach wykonanych z PET - poli(tereftalan etylenu) - wskazują, iż soki te zawierają w swym składzie podwyższony poziom antymonu.

Toksyczne soki owocowe?
Obecnie prowadzone są prace badawcze, które mają ustalić źródło antymonu - toksycznej substancji, której poziom w niektórych wypadkach przekraczał normę ustanowioną dla wody pitnej - donosi "Journal of Environmental Monitoring".

Kilka lat temu naukowcy odkryli, iż z tak zwanych butelek PET, do zamkniętych w nich cieczy, przenika w małych ilościach antymon. Substancja ta jest obecna w polimerze, jako pozostałość poprodukcyjna. Do syntezy poli(tereftalanu etylenu) wykorzystuje się katalizator - trójtlenek antymonu, który jest podejrzewany o rakotwórcze właściwości.

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z University of Copenhagen (Dania) oraz University of Crete (Grecja) wskazują, iż poziom antymonu w sokach owocowych przechowywanych w opakowaniach wykonanych z PET może przekraczać normy europejskie określające dozwolone stężenie tego pierwiastka w wodzie pitnej!

Badania polegały na bardzo szczegółowej analizie chemicznej dostępnych handlowo soków owocowych, które sprzedawane były w opakowaniach wykonanych z PET.Wykorzystując spektrometr ICP-MS (ang. inductively-coupled plasma mass spectrometry) naukowcy określili ilość antymonu w 42 butelkach różnego typu soków (porzeczkowych, truskawkowych, malinowych itp.), których wspólną cechą był czerwony kolor. Badano także syrop miętowy i karmelowy.

W trakcie analiz okazało się, iż w niektórych przypadkach poziom antymonu w sokach owocowych znacznie przekraczał dozwolone dla wody pitnej stężenie antymonu.Niechlubnym rekordzistą okazał się sok z czarnej porzeczki, w którego składzie wykryto 2,7 razy wyższe stężenie toksycznej substancji niż dopuszczalne przez normę europejską (5 ug/L - norma dotyczy wody pitnej).

Według naukowców, na obecnym etapie badań nie można jednoznacznie wskazać źródła skażenia soków antymonem. W tym celu prowadzone są bardzo intensywne prace badawcze, które mają jednoznacznie określić skąd do soków przenika taka ilość toksycznej substancji chemicznej. Głównym podejrzanym są niewłaściwie wykonane butelki PET, choć brane są również pod uwagę inne scenariusze, np. nieodpowiednio przeprowadzona produkcja soków.Badany jest również wpływ podwyższonego stężenia cukrów na zwiększoną ilość antymonu w sokach (cukry mogłyby ułatwiać wypłukiwanie antymonu z plastiku).

Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż choć stężenie antymonu (względem normy dla wody pitnej) przekroczone zostało w 20 procentach badanych soków, to jednak prawo Unii Europejskiej nie zostało złamane w żadnym z przypadków. Jest to wynik braku odpowiednich regulacji dotyczących stężenia antymonu w produktach spożywczych (innych niż woda pitna).

Źródło: PAP - Nauka w Polsce