Parlament Europejski przyjął w czwartek ostatecznie unijny program badań i rozwoju na lata 2007-13 (tzw. siódmy program ramowy) z budżetem ponad 54 mld euro.

Głównym celem programu jest zniwelowanie różnicy wobec Stanów Zjednoczonych w zaawansowanych badaniach oraz ożywienie wzrostu gospodarczego. Co najmniej 15 proc. środków ma być przeznaczonych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Szczególnym wsparciem mają się cieszyć młodzi badacze (którzy będą mogli dostawać stypendia zachęcającego do powrotu z zagranicy do kraju) i kobiety prowadzące badania naukowe.

Nacisk ma być położony na poszukiwanie nowych technologii w dziedzinie energii (energia odnawialna, bardziej efektywne technologie z wykorzystaniem surowców tradycyjnych). Do wielu priorytetowych dziedzin eurodeputowani dopisali także m.in. badania nad chorobami dziecięcymi i układu oddechowego. Z unijnych pieniędzy będą mogli korzystać badacze biorący udział w międzynarodowych konsorcjach. Zasadą jest współpraca ośrodków naukowych z przemysłem, choć będą także środki dla samodzielnych młodych naukowców, prowadzących badania podstawowe.

Ile pieniędzy trafi do Polski - nie wiadomo. To zależy od ilości i jakości projektów, jakie będziemy składać. Jeżeli mamy odnieść sukces, musimy mówić o miliardach złotych. Najwięcej szans jest w dziedzinach, w których Polacy mają osiągnięcia: aeronautyce, lotnictwie, czystych technologiach węglowych, albo nowoczesnych technikach wykorzystywanych w walce z przestępczością zorganizowaną i terroryzmem (np. cyfrowa identyfikacja osób na podstawie głosu). Szansą dla Polaków są specjalne fundusze przeznaczone dla małych firm i ośrodków badawczych.

Zgodnie z poprawką eurodeputowanych, żadne środki siódmego programu ramowego nie będą mogły być przeznaczone na finansowanie Europejskiego Instytutu Technologicznego. Według przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Barroso ma to być "nowy wzorcowy ośrodek innowacji w Europie", ale wciąż nie jest jasne, skąd ośrodki badawcze wchodzące w skład instytutu mają brać pieniądze na badania. Przeznaczone nań z budżetu UE 308 mln euro wystarczy tylko na rozruch EIT. Wrocław, z poparciem polskich władz, zabiega o lokalizację jednej z tzw. wspólnot wiedzy EIT, a także głównej siedziby tej instytucji.

Źródło: PAP
Źródło: ''