Po prawie dwóch latach przygotowań w połowie maja ruszy kolejowy korytarz transportowy z Gdańska i Gdyni do Odessy.

Niewykluczone, że już niedługo zostanie przedłużony do Gruzji. Wiele jednak zależy od zamówień ze strony spedytorów i armatorów morskich. W polsko-ukraińskie przedsięwzięcie zaangażowało się kilka podmiotów. Pod porozumieniem w tej sprawie podpisali się przedstawiciele m.in. Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, Zarządu Morskiego Portu Gdynia, ich ukraińscy odpowiednicy z Odessy i Iliczewska oraz koleje obu krajów. Spedytorami ładunków będą: po stronie polskiej firma Mirtrans, utworzona przez narodowych przewoźników kolejowych z Polski i Ukrainy, oraz prywatny podmiot naszego wschodniego sąsiada - firma Liski. Dzięki nowemu połączeniu skróci się droga i czas przewożenia towarów znad Morza Czarnego przez Bałtyk do Skandynawii lub poprzez porty w Hamburgu i Rotterdamie na Ocean Atlantycki.