500 tysięcy ton śmieci rocznie trafia do Polski legalnie, a nielegalnie - drugie tyle - ocenia Izba Gospodarki Odpadami. Nielegalny napływ odpadów do Polski staje się zjawiskiem coraz powszechniejszym.

Bogate kraje Unii Europejskiej wprowadziły zakazy składowania odpadów, a koszty ich unieszkodliwiania w nowoczesnych, specjalistycznych instalacjach są tam o wiele droższe niż w Polsce. W bogatych krajach UE koszty te wynoszą ok. 300-400 euro za tonę, w naszym kraju ok. 20-30 euro. Nielegalne odpady najczęściej trafiają na składowiska gminne, które nie spełniają standardów europejskich.

To jest bardzo intratny biznes, zarówno dla polskich, jak i zagranicznych przedsiębiorców, niezgodny z prawem. Polskie służby kontrolne, egzekucja prawa oraz sankcje z tym związane są mało dotkliwe. Najwięcej nielegalnych odpadów trafia do Polski z Niemiec, ale także z Austrii, Włoch oraz Holandii. W Polsce odkryto już kilka nielegalnych składowisk odpadów, m.in. na Śląsku oraz pod Policami - duże składowisko opon z Niemiec.

Jak poinformował przewodniczący Komitetu Ochrony Środowiska KIG Krzysztof Kaczyński, w 2005 roku w województwie zachodniopomorskim z przejść granicznych cofnięto do Niemiec 600 nielegalnych transportów z odpadami.

Źródło:
Źródło: ''