Towar przeznaczony do sprzedaży detalicznej powinien być oznaczony ceną - stwierdza jednoznacznie ustawa o cenach. Czy to oznacza, że ceny należy podawać w złotych i groszach, czy wystarczy oznaczenie kodem kreskowym? Problem nie jest bynajmniej teoretyczny.

Inspektorzy handlowi w sklepie spożywczym należącym do spółki cywilnej stwierdzili, że wiele towarów nie było bezpośrednio oznakowanych ceną. Wojewódzki inspektor nakazał oznaczyć cenami detalicznymi bezpośrednio towary lub ich opakowania.
W odwołaniu do głównego inspektora inspekcji handlowej właściciele sklepu dowodzili, że na półkach były duże, dokładne wywieszki z cenami oferowanych do sprzedaży towarów. Do oznaczenia jednostkowych egzemplarzy posłużono się kodem kreskowym, przy kasie zaś były czytniki tych kodów dostępne dla klientów. Nie było więc konieczności dodatkowego metkowania każdej sztuki towaru - argumentowali.
Nie przekonało to głównego inspektora, który utrzymał w mocy zarządzenie inspektora wojewódzkiego. Oznaczenie towaru powinno dawać klientom prostą i nie budzącą wątpliwości informację o cenie, a odsyłanie do czytnika nie spełnia tego warunku.
Spór rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny, do którego odwołali się wspólnicy spółki prowadzący sklep. W ustawie z 26 lutego 1982 r. o cenach ustawodawca wymaga oznaczania ich bezpośrednio na towarze "w sposób zapewniający prostą i nie budzącą wątpliwości informację o ich wysokości". Wyjątki od tej zasady ustawa wylicza enumeratywnie i przykład tu omawiany nie należy do nich - uznał NSA. Sąd nie przyjął też argumentów podnoszonych w toku postępowania, że aby zastosować się do zarządzenia pokontrolnego inspekcji, sklep musiałby zwiększyć liczbę pracowników i ponieść koszty metkowania. W efekcie doprowadziłoby to do drastycznego podniesienia marży, ze szkodą dla konkurencji z hipermarketami.
NSA uznał wyniki kontroli i wydane zarządzenie za zgodne z prawem. Jest to kolejne orzeczenie uwzględniające interesy konsumentów i usuwające wątpliwości.