Jeżeli resort finansów zlikwiduje ulgę akcyzową na produkcję paliw z tworzyw sztucznych - głównie zużyte opakowania z tworzyw - nawet kilkaset osób może stracić pracę. Produkcja tzw. "plastikowej" benzyny przestaje się opłacać - alarmują rafinerie. Jak zwykle zmienność polskiego prawa "dobija" polską przedsiębiorczość...

Ulga akcyzowa na produkcję paliw z wykorzystaniem tworzyw sztucznych miała zachęcić rafinerie do przerobu plastikowych odpadów. Od ponad dwóch lat w rafinerii Jasło działa specjalna instalacja, która rocznie może przerobić nawet 60 tys. ton masy powstałej z rozpuszczenia plastikowych butelek czy resztek folii - napisała "Gazeta Wyborcza".

Dostarczaniem surowca do Jasła zajmują się dziesiątki małych firm. Sortują tworzywa i przerabiają na płynną tzw. brudną masę.

W tym roku zakład w Jaśle przerobił zaledwie 40 tys. ton. - Rafinerii przestaje się opłacać zakup płynnej masy do dalszego przerobu z powodu coraz niższej ulgi akcyzowej - mówią przedstawiciele firmy. W 2004 r. ulga na 1 tys. litrów benzyny wyprodukowanej w pięciu procentach z tworzyw sztucznych wynosiła 300 zł, w roku 2005 - już tylko 240 zł. Jeszcze niższa ma być ulga w przyszłym roku - wyniesie 180 zł.

Rafineria, aby nie dopłacać do interesu, musi obniżać cenę, jaką płaci za tonę płynnej masy z plastiku. Teraz jest to 1650 zł. Powoli firmom przestaje się opłacać zbieranie tworzyw i przygotowywanie ich dla rafinerii.

Wielu wytwórców zainwestowało setki tysięcy w instalację do początkowego przerobu plastików. Muszą teraz spłacać kredyt. Nie będą mieli pieniędzy skoro rafinerii nie opłaca się dalszy przerób tworzyw i wskutek czego obniża ceny. W podobnej sytuacji są dziesiątki małych firm.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Źródło: ''