Syndyk upadłej na początku tego roku Huty Szkła Orzesze, specjalizującej się w produkcji i sprzedaży szkła gospodarczego, ogłosił w piątek przetarg na sprzedaż przedsiębiorstwa z wolnej ręki. Cena wywoławcza wynosi 19,140 mln zł - podała do wiadomości Polska Agencja Prasowa.

Jak poinformował syndyk w ogłoszeniu przetargowym, oferty składać należy do 4 października. Rozstrzygnięcie przetargu nastąpi 7 października w Sądzie Rejonowym w Katowicach. Wymagane jest wadium w wysokości 10 mln zł albo gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe.

Huta Szkła Orzesze to przedsiębiorstwo państwowe, którego organem założycielskim był wojewoda śląski. Ogłoszona w końcu stycznia tego roku upadłość firmy była m.in. efektem fiaska kilkuletnich prób jej prywatyzacji. Według przedstawicieli Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, prywatyzacji nie udało się sfinalizować, chociaż zainteresowanie kupnem huty wyrażało wiele firm, w tym potentaci w tej branży. Ich zdaniem, można przypuszczać, że inwestorzy zechcą kupić majątek huty w procesie upadłości, unikając dzięki temu przejmowania zobowiązań. Wcześniej sfinalizowanie transakcji nie było możliwe m.in. dlatego, że prawo zabrania wojewodzie sprzedaży przedsiębiorstw poniżej wyznaczonej ceny minimalnej, a taką proponowali inwestorzy. Kilka lat temu firma miała być wniesiona do spółki z włoskim inwestorem, ale ten wycofał się. W kolejnych próbach inwestorzy byli niewiarygodni albo oferowali zbyt niską cenę. Na ostatnie ogłoszenie prywatyzacyjne nie było żadnej odpowiedzi.

Huta produkuje opakowania szklane, m.in. butelki i słoiki. Większość produkcji sprzedaje w kraju, eksportuje niewielką część wyrobów. Roczne przychody przedsiębiorstwa to - według wcześniejszych informacji - ok. 40 mln zł. Do końca listopada ubiegłego roku firma przyniosła ponad 4,3 mln zł strat. W chwili upadłości zatrudniała 239 osób.

Huta Orzesze to druga huta szkła w woj. śląskim, która ogłosiła upadłość. Blisko dwa lata temu taki sam los spotkał Hutę Szkła Szczakowa w Jaworznie. Mimo upadłości zakład ten nadal prowadzi produkcję. Gdy ogłaszano upadłość huty jej dług przekraczał 100 mln zł i był wyższy od wartości firmy.