Mimo rosnącej popularności na świecie systemu RFID, polskie firmy podchodzą jeszcze sceptycznie do tej technologii, która ma zastąpić tradycyjne kody kreskowe.

Powodem są zbyt wysokie koszty użytkowania systemu oraz małe zaufanie do precyzji odczytu danych. Wojciech Warski, dyrektor generalny Softex Data uważa, że barierą w upowszechnieniu systemów radiowych są problemy występujące przy odczycie danych oraz wysokie ceny inteligentnych etykiet.

Radio Frequency Identyfication - RFID, czyli identyfikacja modulacją sygnału radiowego stosowana w systemach automatycznej identyfikacji przesyłek i towarów miała być przebojem technologicznym tego roku. RFID określany jako technologia przyszłości nie znalazł jednak wielkiego zainteresowania na polskim rynku logistycznym. Również wśród firm europejskich nie ma aż tak wielkiego zachwytu tą technologią. Badania pokazują, że w roku 2005 tylko 20 proc. firm logistyczno-transportowych użytkowało rozwiązanie RFID i zaledwie 11 proc. firm zadeklarowało, że system ten zamierza wdrożyć w ciągu najbliższych dwóch lat. Jak na rozwiązanie promowane od dawna nie są to liczby zbyt imponujące.


Zaangażowanie europejskich firm w rozwój technologii RFID dla opakowań (dane w %)

W Polsce system ten zdecydowało się wprowadzić, ale tylko dla cząstkowej liczby przesyłek czy też procesów logistycznych, kilka firm, np. do pomiaru precyzyjnego wagi przesyłki. TNT nawet już w 2004 roku zainicjowało testy RFID, a Exel w tym roku. System ten opłaca się stosować dla towarów o wysokiej wartości, np. telefonów komórkowych. Niestety zbyt duże błędy odczytu etykiet, wynikające nie z wadliwego systemu, ale z właściwości fizycznych opakowania, na które reagują czytniki, powodują brak zaufania firm logistycznych i jednocześnie zainteresowania tą technologią.

Ważnym powodem braku zainteresowania wdrażaniem RFID w procesach logistycznych jest bardzo wysoka cena użytkowania. Koszty użytkowania etykiety RFID przewyższają nawet dziesięciokrotnie koszty kodów kreskowych, które miały być zastąpione właśnie przez nowoczesne RFID. Jest to niestety nadal droga technologia, głównie jeśli chodzi o urządzenia do produkcji radiowych etykiet (drukarki, czytniki). Do tego dochodzi specjalne oprogramowanie do odczytywania i zapisywania danych w pamięci etykiety radiowej, a także oprogramowanie, tzw. middleware odpowiedzialne za przekazywanie danych z systemu czytników do systemów klasy ERP/WMS. Mimo to system znajduje swoich zwolenników. Ale raczej nie w Polsce.

Polscy klienci z branży TSL podchodzą bardzo ostrożnie do tej technologii. Barierą w jej upowszechnieniu jest ciągła ewolucja standardów, problemy występujące przy odczycie danych z oznakowanych rzeczy (np. opakowania metalowe) oraz ceny inteligentnych etykiet, które na szczęście wciąż spadają.

Radio Frequency Identification (RFID) to system kontroli przepływu towarów w oparciu o zdalny (fale radiowe) odczyt i zapis danych z wykorzystaniem specjalnych układów elektronicznych przytwierdzonych do nadzorowanych przedmiotów.

Ile to kosztuje? Etykieta RFID - 80-85 groszy, w UE 0,50 eurocentów.

Etykieta z kodem kreskowym - do 10 groszy.

Wdrożenia tej technologii podejmują się na przykład linie lotnicze w swoich centrach logistycznych, w celu przyspieszenia inwentaryzacji czy też szybkiej identyfikacji wartościowych przesyłek. Być może upowszechnienie RFID to kwestia czasu, tym bardziej że trwają prace naukowców nad zmniejszeniem kosztów produkcji etykiet radiowych oraz stworzeniem możliwości do zastosowania ich na każdej powierzchni produktu.

Źródło:
Źródło: ''