Jak podał Puls Biznesu: BASF nadal wykazuje wstrzemięźliwość w inwestowaniu w Polsce. Co nie znaczy, że nad Wisłą nie da się zarobić.

To był udany rok dla BASF, jednego z największych na świecie koncernów chemicznych. Obroty polskiej części koncernu wyniosły 1,24 mld zł. To oznacza wzrost o 15 proc. w porównaniu z 2004 r. Najbardziej rentowna okazała się sprzedaż tworzyw sztucznych i chemikaliów. Ale firma ma już nowe cele. To m.in. dzięki nim chce powiększyć obroty o 100 proc. - biorąc za punkt odniesienia dane za 2004 r.

BASF zamierza uważnie się przyglądać biopaliwom. Nie będzie jednak ich producentem, ale dostawcą komponentów. To dla BASF perspektywiczny rynek, bo do 2020 r. przypadnie na alternatywne paliwa 20 proc. ogółu zużycia.

Chemiczny potentat nie planuje jednak inwestycji w Polsce. Za miedzą ma niemieckie zakłady. Ale to niejedyny powód. W Polsce koncern chciał inwestować kilka lat temu, ale zniechęcił się upolitycznieniem prywatyzacji. Zrezygnował także z ulokowania wytwórni lizyny na terenie parku przemysłowego należącego do Zakładów Azotowych Puławy i do tego miasta.

Prezes Basf Polska podkreślił, że: "Dopóki państwowe spółki chemiczne nie trafią w ręce inwestorów gwarantujących stabilizację, firmy nie będą chciały ryzykować inwestycji w parkach."

Źródło: PB, Basf
Źródło: ''