Zgodnie z unijnymi dyrektywami Polska powinna w 2007 roku poddawać odzyskowi 50 proc. odpadów wtórnych (w skład odzysku wchodzi m.in. recykling i spalanie - wszystko to, co nie ogranicza się do wyrzucenia odpadów na wysypisko).

Zdaniem Tomasza Cegiełki, prezesa zarządu Polskiego Systemu Recyklingu Organizacji Odzysku SA do osiągnięcia tego poziomu zabraknie nam kilkanaście procent.

Efektem tego będzie nałożenie na Polskę kar. Jak twierdzi Cegiełka, Komisja Europejska nie ma swojego taryfikatora i kary nakłada indywidualnie.

Innego zdania jest Małgorzata Szalast-Piwińska z Ministerstwa Środowiska. Twierdzi, że poziomy recyklingu na lata 2002-2004 zostały osiągnięte.

Jednak Markowiak twierdzi, że dane te są mało wiarygodne, bo przedsiębiorstwa masowo podrabiają dokumenty dotyczące przetwarzania odpadów. Np. ministerstwo uważa, że przetwarzamy 14 proc. odpadów plastikowych. Moim zdaniem, nie więcej niż 2 proc. - dodaje.

Źródło:
Źródło: ''